Nowe przepisy dotyczące programów naprawczych dla szpitali publicznych oznaczają istotną zmianę w podejściu do restrukturyzacji placówek ochrony zdrowia. Jak wskazują eksperci cytowani przez „Menedżera Zdrowia”, przygotowanie rzetelnego programu naprawczego nie będzie już formalnością, lecz wielomiesięcznym procesem wymagającym szczegółowych analiz finansowych, organizacyjnych i medycznych.
Zmiany wynikają z ustawy z dnia 5 sierpnia 2025 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Zgodnie z nowymi regulacjami kierownik SPZOZ będzie zobowiązany do sporządzenia programu naprawczego w przypadku wygenerowania straty netto przekraczającej 1 proc. przychodów ogółem placówki.
Program będzie podlegał ocenie nie tylko przez podmiot tworzący, ale również przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz wojewodę. Analizowana będzie m.in. zgodność planowanych działań z mapami potrzeb zdrowotnych i planami transformacji systemu ochrony zdrowia.
Eksperci podkreślają, że największym problemem wielu placówek pozostaje dziś nie brak pomysłów na zmiany, lecz brak spójnych i wiarygodnych danych. W praktyce często okazuje się, że inne dane posiadają oddziały, inne działy statystyki, a jeszcze inne są raportowane do NFZ. W nowych realiach takie niespójności mogą przekreślić wiarygodność programu naprawczego już na etapie opiniowania.
Wskazuje się również na problem niewystarczającej integracji systemów informatycznych. Pomimo postępu cyfryzacji wiele szpitali nadal opiera część analiz na prostych arkuszach kalkulacyjnych, co utrudnia bieżące monitorowanie kosztów, procesów leczenia i efektywności wykorzystania zasobów.
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że w samych szpitalach istnieje ogromna ilość niewykorzystanych informacji, które mogą pomóc w przygotowaniu skutecznych działań naprawczych. Cennym źródłem wiedzy mogą być m.in. koordynatorzy DiLO, personel rejestracji, audytorzy wewnętrzni czy dane generowane przez sprzęt wysokospecjalistyczny.
Nowe przepisy mają także wymusić bardziej biznesowe podejście do zarządzania placówkami medycznymi. Coraz większe znaczenie będzie miała analiza kosztów procedur, organizacja pracy bloków operacyjnych, racjonalizacja wykorzystania zasobów oraz planowanie świadczeń w oparciu o rzeczywiste potrzeby zdrowotne mieszkańców.
Eksperci ostrzegają, że część placówek może nie poradzić sobie z nowymi wymaganiami restrukturyzacyjnymi, szczególnie tam, gdzie przez lata odkładano decyzje organizacyjne lub nie prowadzono pogłębionych analiz kosztowych. Jednocześnie podkreślają, że restrukturyzacja nie zawsze oznacza likwidację oddziałów. W wielu przypadkach możliwe jest osiągnięcie poprawy sytuacji finansowej poprzez lepsze planowanie, optymalizację procesów i skuteczniejsze wykorzystanie istniejących zasobów.
Jak podsumowują autorzy publikacji, nadchodzące miesiące będą dla wielu szpitali okresem intensywnej pracy nad dostosowaniem działalności do nowych realiów systemowych i finansowych ochrony zdrowia.
Źródło: termedia.pl
