Przejdź do menu głównego Przejdź do menu dodatkowego Przejdź do treści Mapa serwisu

Konsorcjum Dolnośląskich Szpitali Powiatowych

Resort zdrowia chce wiedzieć, jak długo naprawdę pacjent czeka na leczenie – co zmieni PCUŚ?

Brakuje dokładnych danych na temat tego, jak długo pacjenci w Polsce czekają na leczenie. Eksperci zwracają uwagę, że oficjalne zestawienia pokazują jedynie trend: czy dostępność do zabiegów poprawia się, czy pogarsza. Opublikowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia terminy często zawierają błędy i nie oddają rzeczywistości. Ministerstwo Zdrowia chce to zmienić i zapowiada wprowadzenie systemu PCUŚ (Prognozowany Czas Udzielenia Świadczenia).

Na czym polega PCUŚ

PCUŚ ma zastąpić obecne niedoskonałe raportowanie kolejek i dostarczyć jednolite dane na temat faktycznego czasu oczekiwania w całym kraju. Resort zdrowia proponuje, aby NFZ obliczał czas oczekiwania od momentu rejestracji pacjenta do wykonania świadczenia, oddzielnie dla przypadków pilnych i stabilnych. Według projektu rozporządzenia prognozowany czas oczekiwania będzie publikowany dla każdego szpitala i poradni, na każde świadczenie objęte listą oczekujących. Dane mają być porównywalne dla wszystkich regionów, a nowe zasady mają wejść w życie 1 lipca.

Problemy z dotychczasowym systemem

Obecne narzędzia – w tym barometr Watch Health Care (WHC) – wskazują jedynie kierunek zmian w kolejkach, ale nie dostarczają rzetelnych czasów oczekiwania. Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Bernard Waśko przypomina, że wyszukiwarka NFZ jest obarczona błędami, a dane WHC należy traktować jako źródło informacji o trendach, a nie konkretnych terminach. Założyciel Fundacji WHC Krzysztof Łanda dodaje, że część świadczeniodawców w ogóle nie raportuje danych – wówczas NFZ wpisuje „0” i oficjalne terminy stają się fikcyjne. Rzeczywisty czas oczekiwania można poznać dopiero po dodzwonieniu się do rejestracji szpitala lub poradni, co robią ankieterzy fundacji.

Czy PCUŚ rozwiąże problem?

Według wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego nowy system ma być „kopernikańskim przełomem”, ponieważ będzie oparty na średnim czasie oczekiwania z ostatnich sześciu miesięcy dla pacjentów faktycznie zapisanych do kolejek. Prognozowany czas będzie dotyczył tzw. pacjentów pierwszorazowych, czyli osób, które zgłaszają się z nowym skierowaniem. Eksperci ostrzegają jednak, że największym problemem jest etapowość leczenia: czas między podejrzeniem choroby a rozpoczęciem terapii obejmuje wiele wizyt, badań i formalności. Dorota Korycińska z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej podkreśla, że w onkologii pacjenci długo czekają na wystawienie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego (DILO); to właśnie te etapy rujnują zdrowie chorych.

Fundacja WHC szacuje, że średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne w 2025 r. wyniósł 4,2 miesiąca – tyle samo co rok wcześniej. Jednak długość kolejek rosła od 2012 r., mimo zwiększania nakładów na ochronę zdrowia. Organizacja zwraca uwagę, że problemem jest niewystarczające przenoszenie świadczeń ze szpitali do poradni i do lekarzy rodzinnych. Odwrócenie tej „piramidy” miałoby skrócić kolejki i przesunąć część zabiegów do podstawowej opieki zdrowotnej.

Co dalej?

Nowy system PCUŚ ma wprowadzić przejrzystość i ujednolicić sposób liczenia kolejek, ale jego skuteczność będzie zależała od rzetelności raportowania przez świadczeniodawców i od rozwiązywania problemu wieloetapowego leczenia. Resort zdrowia planuje publikować prognozowany czas oczekiwania od 1 lipca dla każdego szpitala i poradni. Pacjenci nadal mogą korzystać z wyszukiwarki NFZ, która pozwala porównać dostępność w różnych placówkach, jednak warto pamiętać, że prezentowane tam czasy są orientacyjne.

Cały artykuł dostępny jest na portalu Rynek Zdrowia. Zachęcamy do zapoznania się z pełną wersją materiału PAP, w której znajdziecie więcej wypowiedzi ekspertów i szczegółów na temat planowanych zmian: Resort zdrowia chce wiedzieć, jak długo naprawdę pacjent czeka na leczenie

Źródło: PAP / Rynek Zdrowia.